I okazało się, że zielone pierogi nie tylko pięknie wyglądają, ale również są pyszne :)

ZIELONE PIEROGI Z NADZIENIEM SEROWYM
ciasto:
200g siekanego, mrożonego szpinaku,
450g mąki,
1 jajko,
2-3 łyżki oleju,
szczypta soli
nadzienie serowe:
250g sera feta,
250g twarogu,
6-7 kawałków suszonych pomidorów w oliwie,
kilka sztuk oliwek,
1 żółtko,
zioła prowansalskie,
pieprz
+ dodatkowo masło lub śmietana
Szpinak rozmrozić i zmiksować razem z wodą, która wyciekła, końcówką tnącą miksera na jak najbardziej jednolitą „papkę” ;) Dzięki temu ciasto będzie miało soczyście zielony kolor.
Na stolnicę przesiać mąkę, wbić jajko, dodać szpinak, sól i olej i zagnieść na gładkie, elastyczne ciasto – w razie potrzeby można dodać trochę ciepłej wody. Uformować kulę, przykryć i odstawić na pół godziny.
W tym czasie przygotować nadzienie: twaróg przetrzeć przez sitko (jeśli jest nie mielony), wymieszać z fetą i żółtkiem. Dodać drobno pokrojone pomidory osączone z oliwy oraz oliwki. Doprawić do smaku ziołami prowansalskimi i pieprzem. Dokładnie wymieszać.
Ciasto podzielić na dwie części. Każdą z nich cienko rozwałkować, podsypując mąką. Szklanką wycinać kółka, nakładać po małej łyżeczce farszu i sklejać pierogi.
W dużym garnku zagotować wodę z dodatkiem płaskiej łyżki soli oraz 2 łyżek oleju. Gotować pierogi na małym ogniu, 3-4 minuty od wypłynięcia.
Podawać polane stopionym masłem lub śmietaną.
Kolor mają fajniacki :D Lubię zielone jedzenie, chociaż pierogów jeszcze nigdy nie robiłam...
OdpowiedzUsuńPrzeeeeeśliczne!
OdpowiedzUsuńI takie zielone :)
zawsze mnie kusiły takie zielone cuda pełne pyszności. super wyglądają;)
OdpowiedzUsuńWyglądają niesamowicie i to pyszne nadzienie!
OdpowiedzUsuńPiękny kolor mają Twoje pierogi. Nadzienie też bardzo apetyczne.
OdpowiedzUsuńCudooooowne! Uwielbiam pierogi wszelakie. Będę musiała skorzystać z tego przepisu i nalepić. ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam. :)
Wyglądają świetnie! Lubię takie kolorowe jedzonko, pozdrawiam! :)
OdpowiedzUsuńJeszcze się nie odważyłam na takie zielone szaleństwo, ale kusi mnie :)
OdpowiedzUsuńZazdroszczę umiejętności robienia pierogów! Są piękne!
OdpowiedzUsuńZnalazłam ten przepis i zastanawiałam się przez chwilę czy zrobić te pierogi.. a gdy zobaczyłam kiedy dodane to się utwierdziłam w przekonaniu, że tak:) w tym dniu urodziłam swoją córeczkę:) zrobię w weekend! pozdrawiam!Ania
OdpowiedzUsuńA to miły zbieg okoliczności :D pozdrawiam serdecznie Ciebie i córeczkę :)
OdpowiedzUsuńnie tylko fantastycznie wyglądają, ale również smakują.
Usuńdziękuję Mirabelko za kolejny ekstra przepis