W tym wypadku nie było inaczej – już po pierwszym kęsie wiedziałam, że trud się opłacał. Są fenomenalnie pyszne...
Przepis znalazłam na blogu alby - ona robiła je z jagodami, ja upakowałam w nich maliny. Myślę, że obie wersje są równie pyszne, bo zarówno jagody, jak i maliny świetnie komponują się z białą czekoladą dodawaną do nadzienia.
Taki pierogi najlepiej jest podawać z bitą śmietaną, ale serek waniliowy też się sprawdzi :)

CZEKOLADOWE PIEROGI Z MALINAMI
(przepis na ok. 45 sztuk)
ciasto:
3 szklanki mąki,
1 szklanka gorącej wody,
1 łyżka oleju,
5 łyżek kakao
nadzienie:
ok. 350g malin,
100g białej czekolady,
2 łyżki mąki ziemniaczanej
Z podanych składników zagnieść ciasto i odstawić na 15 minut, aby „odpoczęło”. W tym czasie czekoladę pokroić w drobną kostkę i wymieszać z malinami i mąką ziemniaczaną.
Ciasto cienko rozwałkować, podsypując mąką, i szklanką wykroić krążki. Nakładać po łyżeczce nadzienia i formować pierogi, dokładnie sklejając brzegi.
Pierogi wrzucać na osolony wrzątek, gotować przez 2 minuty od chwili wypłynięcia. Osączyć i od razu podawać.
Lubię, lubię za sam wygląd! Na pewno smakują wyśmienicie. :)
OdpowiedzUsuńMmmmmm. Biorę całość :D
OdpowiedzUsuńwyglądają obłędnie:) podziwiam, uwielbiam pierogi ale nigdy nie chce mi się ich lepić..
OdpowiedzUsuńPotrójne wow!
OdpowiedzUsuńNie dość, że pierogi, że z malinami, to jeszcze czekoladowe!
Wow, świetny pomysł! Nie wpadłabym na coś takiego :)
OdpowiedzUsuńPierogi- kocham.
OdpowiedzUsuńMaliny- ubóstwiam.
Czekoladę- pożeram!
Cudnie, cudnie i jeszcze raz przepysznie ;D
Ale nowości u Ciebie;) niesamowite;d
OdpowiedzUsuńCzekoladowych pierogów jeszcze nigdy nie widziałam:) Podobają mi się bardzo!:) Genialne są!:)
OdpowiedzUsuńTos zaszalala!! Cos fantastycznego!! Nie moge oderwac wzroku od monitora....
OdpowiedzUsuńpozdrawiam goraco!
:)
Super wyglądają takie ciemne :) a nadzienie musiało być pyszne
OdpowiedzUsuńWyglądają i pewnie smakują bosko
OdpowiedzUsuńCudnie to wymyśliłaś,w życiu bym nie wpadła na czekoladowe cisto pierogowe:)
OdpowiedzUsuńsuper takie połączenie to dla mnie nowość.
OdpowiedzUsuńRobilam kiedys czekoladowe pierozki- dziwne, zgadza sie, ale... pyszne byly! :) Nawet moj wrednie wybredny maz jadl bez komentowania, co sie nie zdarza czesto...:)
OdpowiedzUsuńwww.lejdi-of-the-house.bloog.pl
Nigdy nie robiłam czekoladowych pierogów...dziwne. Z całą moją miłością do tego pracochłonnego dania najczęściej wybieram jednak sprawdzone ruskie :D Kuszą, zwłaszcza teraz, gdy ostatnie maliny krzyczą ze straganów...
OdpowiedzUsuńŚwietne!!Jestem nimi zachwycona, wspaniały pomysł.
OdpowiedzUsuńPrezentują się rewelacyjnie. Ich wygląd zachęca mnie, aby wziąć się za przyrządzanie pierogów.
OdpowiedzUsuńNo niesamowity pomysł i wykonanie!;-)
OdpowiedzUsuńOjej, normalnie mnie zatkalo... ale pomysl!!! Intrygujace! Wrzucam na liste 'do zrobienia'... u ciebie prezentuja sie bjutifulnie!!!! :)
OdpowiedzUsuńOczarowały mnie te pierożki! Jak dobrze, że w ogródku mam jeszcze ciut malin, to może zdążę je zrobić!
OdpowiedzUsuńDziękuję :*