sobota, 10 grudnia 2011

Pierniczki jak alpejskie

Pierwszy raz piekłam te pierniczki rok temu, tuż przed Świętami. Nie zdążyłam zrobić zdjęć, bo połową obdarowaliśmy rodzinę, a resztę zjadł mój pies podczas naszej nieobecności w domu (naprawdę nie mam pojęcia, jak taki mały pies mógł zjeść takie ilości pierniczków). Zdążyłam wtedy zjeść ledwie kilka sztuk i pamiętam, że mimo uwagi w oryginale, że pierniczki zaraz po upieczeniu są miękkie, później twardnieją i dopiero po ok. 2 tygodniach znów miękną, moje były mięciutkie cały czas i świetnie sprawdziły się jako wypiek „na ostatnią chwilę” :)
W tym roku upiekłam je już teraz z zamiarem sprawdzenia, jakie będą po tych przepisowych 2 tygodniach. Niestety obawiam się czy cokolwiek się ostanie do tego czasu. Mój błąd, że zrobiłam je tylko z połowy porcji i mimo że wyszło mi z 80 sztuk, to większość już się gdzieś „rozpłynęła” ;) Ale to chyba dobrze świadczy o ich smaku ;)
Przepis pochodzi z blogu dorotus76 i dodaję go do tegorocznego V Festiwalu Pierniczków prowadzonego przez Majankę :)

Photobucket

PIERNICZKI JAK ALPEJSKIE
1 kg mąki,
3 łyżki kakao,
200ml gęstej, kwaśnej śmietany,
3 łyżeczki sody,
400g miodu,
4 łyżeczki przyprawy do piernika (wg mnie można dać więcej),
250g masła lub margaryny,
3 białka,
8 żółtek,
1,5 szklanki cukru (można dać mniej)

Dzień przed pieczeniem:
Mąkę i kakao wymieszać w misce. Śmietanę wymieszać z sodą w garnuszku i odstawić – powinna zwiększyć swoją objętość. Miód zagotować z przyprawami, zdjąć z ognia, dodać tłuszcz pokrojony na mniejsze kawałki i poczekać, aż się rozpuści i nieco ostygnie.
Białka ubić na sztywną pianę, następnie cały czas ubijając, dodawać po trochę cukru i żółtek. Następnie przesiewając porcjami mąkę z kakao, mieszać łyżką do połączenia składników. Wlać miód i dalej wymieszać. Na koniec dodać śmietanę z sodą. Ciasto będzie dość rzadkie. odstawić je przykryte w chłodne miejsce (najlepiej do lodówki) – w ciągu 24 godzin zgęstnieje.

W dniu pieczenia:
Porcje ciasta rozwałkować na stolnicy, mocno podsypując mąką (ciasto jest dość kleiste), na grubość 3-4 mm (niezbyt cienko, bo najsmaczniejsze są te grubsze pierniczki). Foremkami wykroić pierniczki.
Blachę wyłożyć papierem do pieczenia, pierniczki ułożyć w pewnej odległości od siebie.
Piec w temp. 180 stopni przez 7-12 minut, w zależności od grubości i wielkości. Studzić na kratce. Gotowe pierniczki można polukrować lub dowolnie ozdobić. Można też przed pieczeniem posmarować je lekko roztrzepanym białkiem, wówczas będą miały ładną, błyszczącą powierzchnię (ja tak zrobiłam).


17 komentarzy:

  1. wyglądają bardzo smacznie i kusząco więc czas wypróbować :)
    pozdrawiam

    http://wszystkoogotowaniuks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy takich domowych nie próbowałam. Wyglądają świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. mmmm takie puchate są! najlepsze

    OdpowiedzUsuń
  4. I kolejne mięciutkie, mocno pachnące świętami ciasteczka. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. CUdowne pierniczki Mirabelko i wspaniały wkład w Festiwal Pierniczków. Bardzo Ci dziękuję za udział:)

    OdpowiedzUsuń
  6. moje ukochane pierniczki ;]
    ale śliczne są w Twoim wydaniu ;]

    OdpowiedzUsuń
  7. dziękuję Wam :)

    dorota20w, pudełko jest z Empiku :) od razu gdy je zobaczyłam, wiedziałam że MUSZĘ je mieć ;)

    Majanko, cała przyjemność po mojej stronie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Też mnie kuszą te pierniczki. Może w tym roku w końcu uda się je upiec;)

    Śliczne zdjęcie;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mirabelko wzięłam się wczoraj za robienie tych ślicznie wyglądających pierniczków i zauważyłam, że w składnikach podajesz miód z przyprawą do piernika i tłuszczem a później w wykonaniu ciasta go nie dodajesz :) ja dodałam po wymieszaniu ciasta z mąką. Mam nadzieję, że dobrze zrobiłam. Zobaczymy co dziś za pyszności z tego wyjdą po upieczeniu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. agata, ojej, faktycznie zapomniałam. Dzięki za zwrócenie uwagi, już poprawiam przepis :) Miód trzeba dodać po wymieszaniu ciasta z mąką, dokładnie tak jak Ty zrobiłaś :)
    Mam nadzieję, że pierniczki się udały :)

    OdpowiedzUsuń
  11. pierniczki wychodza genialne,najlepsze jakie w zyciu jadlam,biegne wyciagnac kolejna porcje z pieca:)

    OdpowiedzUsuń
  12. robiłam na tegoroczne święta BOMBA ! są super, wiec robię dziś na sylwestra bo są przepyszne

    OdpowiedzUsuń
  13. Czy te pierniczki długo zachowują świeżość. Chciałabym upiec na Święta i nie wiem czy już mogę to zrobić?

    OdpowiedzUsuń
  14. Witam!
    Czy pierniczki długo zachowują świeżość? Można je zrobić już na Święta?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, można już je upiec i przechowywać w pojemniku :) Ja piekłam je rok temu właśnie o tej porze i to co zdążyło ocaleć do Świąt było nadal bardzo smaczne :)

      Usuń