środa, 26 maja 2010

Czekoladowe ciasto owsiane

Z okazji Dnia Matki, ja i moja siostra podarowałyśmy mamie książkę, którą niedawno polecała na swoim blogu Liska. Gdy czytałam jej opinię, już wiedziałam, że mam 100% pewność, że będzie się jej podobać. Biografia, wspomnienia, czasy przedwojenne, Kraków a do tego humor – to połączenie wręcz idealne dla mojej Mamy.
Na deser były pierwsze w tym roku truskawki. Małe, rachityczne i nasiąknięte deszczem zamiast promieniami słonecznymi – ale zawsze coś ;) Ale o tym kiedy indziej.
Narobiłam sobie zaległości w pisaniu, a tymczasem sterta zdjęć i przepisów czeka na opublikowanie.

Ciasto, o którym dziś piszę, zrobiłam niedawno z okazji urodzin moich i mojej koleżanki. Chciałam wypróbować jakiś przepis z książki "Złota księga czekolady", którą dostałam z racji stuknięcia kolejnego roku, a przy okazji wpisałam się w owsiankową akcję Joanny :)
Ciasto jest bardzo proste i przyjemne w przygotowaniu. Jest mocno czekoladowe, a dzięki sporemu dodatkowi płatków sycące, więc raczej nie sięga się od razu po drugi kawałek. Ma też charakterystyczną, nieco "gliniastą" konsystencję. Ja podałam go z sosem wiśniowym, ale jakaś kwaskowata konfitura też byłaby OK., bo bez niej ciasto trochę "zamula". Mimo to zachęcam do spróbowania, u mnie szybko zostało zjedzone.
Przepis nieco zmodyfikowałam, w oryginale ciasto posypywało się czekoladą, jednak ja bałam się, że ta czekolada się spali, więc wmieszałam ją do ciasta. Poza tym ciasto nie piecze się 15-20 minut (co za bzdura, za ten czas nawet nie zdąży się zagrzać), tylko 2 razy dłużej.

Photobucket

CZEKOLADOWE CIASTO OWSIANE
250g płatków owsianych,
400ml wrzącej wody,
200g cukru (ja dałam 150g),
100g ciemnego brązowego cukru,
125g miękkiego masła,
2 duże jajka,
200g mąki,
1 łyżka kakao,
1 łyżeczka sody oczyszczonej (dałam taką z czubkiem),
szczypta soli,
180g posiekanej gorzkiej czekolady,
100g posiekanych orzechów włoskich,
cukier puder do posypania

Płatki zalać wrzątkiem w dużej misce, wymieszać i odstawić na kilkanaście minut do nasączenia. Dodać cukier, masło i jajka i zmiksować. Nadal miksując, dodawać mąkę wymieszaną z kakao, sodą i solą. Dodać posiekaną na kawałki czekoladę i połowę orzechów.
Dno tortownicy o średnicy 24 lub 25 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Wylać ciasto do formy i posypać pozostałymi orzechami. Piec w 180 stopniach przez ok. 40-45 minut.
Ostudzone ciasto posypać cukrem pudrem.

9 komentarzy:

  1. POdoba mi się :) Nie widziałam jeszcze czekladowego ciacha z płatkami owsianymi!

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajne to ciacho:) I masz rację co do przepisów, ja bardzo często spotykam jakiś bzdurnie krótki czas gotowania, smażenia czy pieczenia. Na szczęscie można to samemeu zmodyfikowac ale nie rozumiem dlaczego tak piszą.
    Ściskam i dobrej nocy życzę Mirabelko:)

    OdpowiedzUsuń
  3. gliniasta konsystencja i wiśniowy sos..podoba mi sie bardzo

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda kusząco ...
    Dziękuję za udział w akcji:)

    OdpowiedzUsuń
  5. z płatkami owsianymi? intrygująco :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Aniu, Just My, ja też byłam zaskoczona tym przepisem :)

    wiosenko, no właśnie... kiedyś myślałam że to wina mojego piekarnika, że tak opornie piecze i trzeba w nim wszystko robić 2 razy dłużej, ale to chyba jednak z tymi przepisami jest coś nie tak... :/

    asieja, cieszę się :)

    Joanno, cała przyjemność po mojej stronie! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. tak dla pewności, to ma być 250 g płatków owsianych? i kiedy je dodać? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, 250g. Tak jak w przepisie - płatki zalewamy wrzątkiem i do nich dodajemy resztę składników :)

      Usuń
  8. Mmm pysznie wygląda... Szczerze mówiąc masz talent ;]
    Ja na swoim blogu (jeśli będą chętni) będę zamieszczał przepisy na różne desery moich babć, które zawsze pieką na jakieś ważne uroczystości (ciasta, babeczki, torty itd.) ;-]
    Wpadnij kiedyś do mnie jeśli będziesz miała czas i może spróbujesz coś stworzyć z moich przepisów?
    Życzę wielu sukcesów na blogu!
    Trzymaj cieplutko w te mroźne dni, paa.
    Szczerze mówiąc ciekawie piszesz ;)
    Fajnie czyta się o czyimś życiu hehe.
    Chwilach wzlotu i upadku, smutku i radości...
    Zapraszam również do mnie. Staram się wypowiadać na różne tematy. GMO, dyskryminacja kobiet, zrywanie z nałogami itd.
    Pozdrawiam i życzę wielu sukcesów na blogu.
    http://przemysleniazwyklegoczlowieka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń