W Internecie można spotkać wiele przepisów na „chińskie” surówki, jednak nie z każdego można przygotować właśnie taką, jaką podają „u Chińczyka”.
Podaję więc przepis, jaki poznałam, kiedy sama pracowałam w chińskiej restauracji. Uwielbiam ją, zwłaszcza posypaną orzeszkami ziemnymi.

„CHIŃSKA” SURÓWKA Z KAPUSTY
pół niedużej główki białej kapusty,
1 marchewka,
zalewa:
pół szklanki wody,
3 łyżki octu ryżowego (może być też jabłkowy albo winny),
ćwierć szklanki oleju (w barach używają zwykłego roślinnego, ja daję olej z pestek winogron),
3 łyżeczki cukru,
pół łyżeczki mielonego imbiru,
pół łyżeczki chili w płatkach (opcjonalnie, ja nie miałam),
szczypta soli,
do posypania:
2 łyżki prażonych, niesolonych orzeszków ziemnych
Kapustę oczyścić z wierzchnich liści i pokroić lub poszatkować na cieniutkie paski. Marchewkę obrać i zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Wymieszać razem z kapustą. Składniki zalewy wymieszać razem dokładnie i zalać nimi surówkę. Następnie należy ją dobrze ugnieść – najlepiej rękami, jeśli nie to np. drewnianą pałką taką jaką dawniej ucierało się lukier. Chodzi o to, by kapusta puściła soki.
Surówkę odstawić w chłodne miejsce na 1 lub 2 godziny, aby „się przegryzła”.
Przed podaniem każdą porcję posypać niewielką ilością posiekanych orzeszków.
Bardzo lubię "chińską" kapustę z orzeszkami ziemnymi. Mało która restauracją orientalna ją tak podaje, a tzw. bary to chyba wcale.
OdpowiedzUsuńDzięki za przypomnienie tego smaku.
uwielbiam tą surówkę, zapisuję, chętnie wypróbuję w domu
OdpowiedzUsuńfajna surówka :)
OdpowiedzUsuńWszelkie surówki lubię (szczególnie w tym okresie).
OdpowiedzUsuńPs: Masz śliczne zdjęcie w profilu:)
ooo bardzo lubię właśnie taką surówkę nigdy nie udało mi sie podobnej zrobić zapisuje i wypróbuję
OdpowiedzUsuńUwielbiam tą surówkę i jedzenie serwowane w chińskich knajpkach, mając takie doświadczenie pewnie znasz wiele fajnych, szybkich dań które tam serwują, chętnie je poznam na Twoim blogu:)
OdpowiedzUsuńBardzo lubię surówki, a ta wyjątkowo apetycznie wygląda :-)
OdpowiedzUsuńWitaj,
OdpowiedzUsuńpowstał pomysł stworzenia osobnego miejsca w sieci, gdzie znajdowałyby się wyłącznie 'owsiane przepisy' kulinarne - A te, które Pani opublikowała na swym blogu wydają się nam bardzo ciekawe! Zatem - uprzejmie prosimy o pozwolenie zamieszczenia ich (oraz każdego takiego kolejnego; w formie oryginalnej, wraz ze zdjęciem) w naszym wspólnym Królestwie Owsa - Owsiankowie!
Oczywiście źródło zostanie wyraźnie zaznaczone :)
Liczymy na pozytywną odpowiedź - w komentarzach pierwszego posta blogu - owsiankowo.blogspot.com
Pozdrawiamy serdecznie,
Owsiankowi Smakosze
wreszcie ją zrobiłam bardzo smaczna z pewnością będe ją robiła
OdpowiedzUsuńSurówka ma zupełnie inny smak, niż ta którą podają u chińczyka, napaliłam się strasznie ale to nie to :(
OdpowiedzUsuńAnonimowy, przykro mi, że się rozczarowałeś/aś. Widocznie w chińczykach u których bywasz podają inną... Bo ja spotkałam się tylko z takimi i taką robił wietnamski kucharz na moich oczach, naprawdę... :(
OdpowiedzUsuńJa dodaję szczyptę soli - ale czosnkowej, a chili i imbiru nie i jak dla mnie jest idealne, aha - i olej rzepakowy z 5% oliwy z oliwek (np firmy Oliwier lub tańszy z biedronki)
OdpowiedzUsuńNaprawdę nie dziwię się, że nie zgadzasz się na kopiowanie i publikowanie zamieszczonych tutaj zdjęć.
OdpowiedzUsuńOne rzeczywiście mają nie do opisania wartość artystyczną !!!!
W przyszłym roku nagroda Pulitzera w twoim zasięgu !!!!
Powodzenia