Dynię marynowaną jadłam wcześniej tylko raz, właściwie próbowałam ją wprost ze słoiczka, i posmakowała mi. Myślę, że będzie z niej fajny dodatek do sałatek albo mięs. Na razie zrobiłam 4 słoiczki po 300ml, korzystając z tego przepisu. Jak się „przyjmie” w rodzinie, to na przyszły rok zrobię więcej :)

DYNIA MARYNOWANA NA SŁODKO
800g dyni (oczyszczonej, pokrojonej w kostkę lub wydrążonych kulek),
2 szklanki wody,
300g cukru,
¼ szklanki octu 10%,
niecała łyżka goździków,
1 laska cynamonu,
4 ziarenka ziela angielskiego
Wodę zagotować z cukrem i octem. Dodać dynię, goździki, laskę cynamonu podzieloną na 4 mniejsze kawałki oraz ziele angielskie. Gotować na małym ogniu przez 15 minut, od czasu do czasu mieszając. Gorącą dynię wraz z zalewą przełożyć do wygotowanych lub wypieczonych w piekarniku słoiczków, zakręcić i zapasteryzować (ja pasteryzowałam w piekarniku wg instrukcji z blogu Bei).
Może pasowała by do gęsi?:) Zapraszam do akcji, która już niebawem. http://durszlak.pl/akcje-kulinarne/czas-na-gesine
OdpowiedzUsuńPiękne te kuleczki dyniowe :)
OdpowiedzUsuńMi do gęsi pasuje zielona trawa i łąka, ale taka dynia pasuje na pewno do sera :)
OdpowiedzUsuń