czwartek, 14 listopada 2013

Chipsy z jarmużu

Długie jesienne wieczory sprzyjają wieczornemu lenistwu. Oglądając film lub czytając książkę, nieraz sięgnęłoby się po coś do przegryzienia. Ponieważ jednak od kupnych chipsów trzymam się z daleka (wyjątkiem są nachosy, które uwielbiam, jednak i tak staram się je jeść tylko „od święta”), zaczęłam szukać metod na alternatywne, zdrowe przekąski ;) 

Jakiś czas temu wypróbowałam przepis na chipsy z dyni, co zakończyło się całkowitą porażką. Mimo iż plasterki dyni były niemal przezroczyste, piekły się potwornie długo, a chrupiące stawały się w momencie, gdy jednocześnie robiły się spalone, a więc zupełnie niesmaczne. Pilnowanie ich pochłonęło mi masę czasu, a efekt zupełnie nie był tego wart :P 

 Jak się okazało, chipsy z jarmużu to zupełnie inna bajka. Pieką się szybko i nie wymagają dużego nakładu pracy. Są leciutkie i mega chrupiące – dużo bardziej chrupiące niż zwykłe chipsy. Oczywiście nie smakują jak chipsy ziemniaczane, ale zarówno mnie, jak i mojemu Połówkowi bardzo smakowały. To chrupanie jest wciągające, a przy tym nie powoduje wyrzutów sumienia ;) 
Szkoda tylko, że tak trudno zdobyć jarmuż. Gdyby nie to, z pewnością robiłabym te chipsy częściej. 

Photobucket 

CHIPSY Z JARMUŻU 
(2 porcje) 
3 duże liście jarmużu (lub 4-5 mniejszych), 
1 łyżka oliwy, 
szczypta soli, 
ewentualnie inne przyprawy (papryka w proszku, czosnek granulowany itp.) 

Jarmuż dokładnie umyć i rozdrobnić na mniejsze kawałki, usuwając twarde części łodyg. Osączyć i zostawić, by obeschły z wody. Skropić oliwą, oprószyć solą i ewentualnie innymi przyprawami, dokładnie wymieszać. Rozłożyć je na blasze wyścielonej papierem do pieczenia, tak, by w miarę możliwości nie nachodziły na siebie (najlepiej rozłożyć pieczenie na dwie partie). 
Piec w 150 stopniach około 10-12 minut, pilnując, aby się nie przypaliły. Gdy staną się suche i szeleszczące – są gotowe. 
Najsmaczniejsze są zaraz po przygotowaniu. Po pewnym czasie nabierają bardziej kapuścianego posmaku :P


(inspiracja: blog Al's Kitchen)

6 komentarzy:

  1. Fajny pomysł na niezdrowe przekąski :)

    OdpowiedzUsuń
  2. o kurcze ale ciekawa przekąska, nigdy czego takiego nie widziałam na oczy:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam je. najbardziej smakowały mi przyprawione wędzoną papryką (słodką) i imbirem

    OdpowiedzUsuń
  4. Czyżby delikatna inspiracja ostatnim odcinkiem Top Chefa??

    OdpowiedzUsuń
  5. Paczka z jarmużem czeka na wykorzystanie - myślę, że skuszę się na chipsy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Są absolutnie zaje...e :D Chrupiesz i nie tyjesz, pamiętam mało czytelny przepis na nie u Zuzki Light :]

    OdpowiedzUsuń